dr5000.com, logo

Jesteśmy rodzeństwem, które poza więzami krwi
połączyła ogromna pasja, zawód i wspólne cele.

Filmujemy » Filmy lifestylowe
12 kwietnia 2018
25 czerwca 2018
Rafał Krasa

„Czar prysł”


UWAGA! Na prośbę Expo-Łódź Sp. z o.o. informujemy, że Expo-Łódź nie jest organizatorem targów Film Video Foto 2018.

Szanowni, Moi Drodzy, Kochani!

„Pani Diano, Absolutnie nie chodzi o lekceważenie Państwa. Pierwszeństwo maja firmy które biorą udział w targach i rezerwują sale i nie mogę im odmówić . Zawsze to podkreślam w mailach do Państwa i rozmowach. Proszę mi wierzyc ze jeżeli istniałaby taka mozlwiosc bardzo chętnie bym udostępniła Państwu sale na warsztaty.” Otóż w tym roku nie będzie nas na targach wcale i chciałbym usprawiedliwić naszą nieobecność.

W 2015 roku po raz pierwszy pojawiliśmy się na targach Film Video Foto z wykładem „Fotografia to nie tylko zdjęcia, czyli od nicości do fotografii komercyjnej”. Był to nasz wykład, sami wynajęliśmy salę. Oto faktura. Wypełniliśmy ostatnie wolne miejsce w grafiku – w sobotę, o 10:00. O 10:00 otwierają się też targi, więc na salę wszyscy przybyli dopiero o 10:15, ale to był najmniejszy problem. Ogromny problem wyrósł o 10:15. Sala zmienściła ponad 100tkę słuchaczy, ale bardzo wielu osób nie zmieściła i Ci zostali na zewnątrz. Nie weszli na wykład pomimo, że wewnątrz byliśmy ściśnięci jak sardynki. Przepraszam, nie spodziewaliśmy się, że przybędziecie tak licznie. To było dla nas wielkie zaskoczenie i do dziś jest nam strasznie głupio.

Na następny wykład postanowiliśmy przygotować się znacznie lepiej. Przygotowaliśmy wykład zatytułowany „Fotografia ślubna pełna stereotypów” i już kilka miesięcy wcześniej próbowaliśmy zarezerwować największą salę na 450 osób. Niestety bezskutecznie, bo targi nie udostępniły nam dużej sali. Postanowiliśmy, że nie poddamy się. Bardzo chcieliśmy spotkać sie z Wami i postawnowiliśmy, że zorganizujemy ten wykład, choćbyśmy mieli stanąć na uszach. Albo wyjść z targów. Wynajęliśmy pobliską salę kinową, oto faktura. Przybliście jeszcze liczniej, na sali zmieściło się niespełna 300 osób. Tym razem każdemu zapewniliśmy miejsce siedzące, a wstęp był wolny. Nie za kilkadziesiąt złotych za wstęp na targi, jak poprzednio. Całość trwała 2 godziny i przyjęliśmy Was w nieporównywalnie bardziej cywilizowanych warunkach. Była klimatyzacja, wygodne kinowe fotele, kinowy ekran i zza ściany nie było słychać równoległego wykładu. I jeszcze ten kinowy dźwięk. Było cudownie i mam nadzieję, że bawiliście się tam tak dobrze jak my.

W tym roku przygotowaliśmy wykład „Gdy zabłysnęliśmy fotografię ślubną” i miał to być wykład o świetle błyskowym w fotografii ślubnej, chcieliśmy nawiązać tematyzcznie do filmów i ogłosić przedsprzedaż kolejnego odcinka. Już w październiku staraliśmy się zarezerwować salę na 450 osób i gdyby nie fakt, że kilka dni temu Diana przypomniała się organizatorowi, w ogóle nie otrzymalibyśmy żadnej informacji czy jest dla nas miejsce na targach, czy nie. Jakby nas w ogółe nie było.f Otóż miejsca dla nas nie ma i w tym roku nie będzie wykładu i pierwszy raz od kilku lat, nie będzie nas wcale.

Oczywiście targi, to targi i targi mają prawo same decydować o kolejności, priorytetach, itd. Absolutnie tego nie podważamy i, choćbyśmy się z tym z całych sił nie zgadzali rozumiemy, że taka jest polityka targów. Niestety, pomimo, że na nasze wykłady ciągną tłumy, jesteśmy niezależni, nas się nie da kupić i nie reprezentujemy żadnej marki sprzętu fotograficznego i nie ma tam dla nas miejsca na tym wydarzeniu. DR5000 nie mieści się w koncepcji targów Film Video Foto. Oczywiście pewnie moglibyśmy pożebrać po wystawcach i ostatecznie pójść i powiedzieć, że dobrą fotografię ślubną wykonuje się wyłacznie Canonem,…albo Nikonem, wówczas bylibyśmy firmą, która bierze udział w targach i rezerwuje sale i nie możnaby nam było odmówić, ale jaka byłaby wartość takiego wykładu? Pewnie taka sama, jak wszystkich innych wykładów na tych targach.

O co więc w ogóle chodzi? Chcieliśmy wynając salę i zaprosić Was na chyba najciekawszy wykład jaki kiedykolwiek przygotowaliśmy i jest nam strasznie przykro, że nie będziemy mogli się z Wami spotkać. Dla nas te wykłady to najcudwniejsze wydarzenia w życiu, taka wisienka na torcie wszystkiego tego co robimy. My nigdy nie przyzwyczaimy się do tłumów i zawsze nie możemy uwierzyć, że przybywacie tak licznie. Ale wiedzicie, że w tych okolicznościch, gdy walicie drzwiami i oknami, żeby posłuchać co mamy do powiedzienia, DRy są najszczęśliwsze w życiu i dziękujemy Wam za to z całego serca. Dla nas w ogóle te targi to było takie święto fotografii, bo przecież sprzęt sam nie robi zdjęć, a za sprzętem zawsze stoją ludzie, fotografowie. Co roku pod jednym dachem spotykali się producenci sprzętu, dystrybutorzy, fotografowie, twórcy, świetne zdjęcia. Zakładaliśmy, że jeden czy dwóch fotografów wykłada marketing, ale teraz okazało się, że jest zupełnie inaczej. Od kilku lat, pomimo, że staramy się o salę jako jedni z pierwszych i chcemy zapłacić tyle samo co każdy wystawca, nie ma dla nas miejsca na targach fotograficznych. Tam w ogóle nie ma miejsca dla niezależnych, wszyscy reprezentują jakieś marki sprzętu fotograficznego. I tak faktycznie jest, nawet wystawione zdjęcia podpisane są zwykle nazwiskiem jednego autora i jednym i tym samym modelem aparatu, choć mogłyby zostać wykonane każdym dowolnym innym aparatem. A same targi to tak na prawdę wielkie stoisko na bazarze oraz sale wykładowe w których próbuje się nakłonić klienta do kupienia sprzętu. Jeszcze raz cytuję „Pierwszeństwo maja firmy które biorą udział w targach i rezerwują sale i nie mogę im odmówić”. A miejsc już nie było, więc mówimy tu o wszystkich wykładach.

I cały czar prysł, to nie jest święto fotografii i jak się okazało, nigdy nie było. Nie wiem co dalej, bo póki co cała ta sytuacja bardzo podcięła nam skrzydła, w każdym razie nie spotkamy się już z Wami na targach, a z naszego kalendarza znika święto fotografii. Targi bez nas z pewnością sobie poradzą, a my róbmy swoje. Ogłaszam kolejną przedsprzedaż. Ale to już w następnym odcinku ;)

Podobne wpisy:
fotografia ślubna warszawa, zdjęcia ślubne warszawa, Pol’and’Rock!Filmy lifestylowe5 sierpnia 20185 sierpnia 2018Rafał Krasa

Pol’and’Rock!

Woodstock, Woodstock i po Pol’and’Rocku! Woodstocku już nie ma, ale to wciąż najbardziej żywa, najcudowniejsza i jedna z największych imprez na całym świecie! I choć bardzo, bardzo chcieliśmy tam być, ostatecznie nie było nas na tegorocznym Woodstocku Pol’and’Rocku. To złe wieści.

Są jednak też dobre :) Jest nam smutno, może wręcz przykro, że nie było nas na festiwalu, postanowiliśmy więc festiwal sprowadzić na nasz kanał. Od teraz „Czas relasku” staje się filmem ogólnodostępnym dla każdego i każdy, o dowolnej porze roku będzie mógł wrócić na Woodstock i zobaczy jak od zaplecza powstali „Ludzie Woodstocku” oraz „Ludzie Woodstocku 2”. (...).

fotografia ślubna warszawa, zdjęcia ślubne warszawa, „Ludzie z pasją”Filmy lifestylowe17 marca 201829 marca 2018DR5000.com

„Ludzie z pasją”

Na kanale Tomasza „Zienia” Zienkiewicza pojawił się film z nami w roli głównej. Jest to pierwsza część wywiadu, podobno ma być też druga, a my przypuszczamy, że możliwe, że będzie też trzecia jest też druga część. Już słyszeliśmy zastrzeżenia do dźwięku, chętnie jednak usłyszymy merytoryczne komentarze do samej treści i zachęcamy do komentowania pod wpisem. Dobrego senasu!

EDIT: Robaczki, o dźwięku już słyszeliśmy i więcej słyszeć nie chcemy. To nic nie wnosi, nie da się tego zmienić, a mimo, że nie jest idealny, naszym zdaniem „wszystko słychać”. Bardzo Was prosimy o wyłącznie merytoryczne komentarze, dotyczące tego co powiedzieliśmy w (...).

fotografia ślubna warszawa, zdjęcia ślubne warszawa, Śmieszki heheszkiFilmy lifestylowe15 stycznia 201810 marca 2018Diana Krasa

Śmieszki heheszki

10 stycznia 2018 roku Olympus Polska oficjalnie zaprezentował dwa nowe obiektywy: M.Zuiko 17 mm f/1.2 PRO oraz M.Zuiko 45 mm f/1.2 PRO.

Prezentacja połączona z wykładem Arcadiusa Mauritza oraz częścią warsztatową odbyła się w studiu Las w Warszawie.

To były pierwsze od 2010 warsztaty, w który wystąpiliśmy jako uczestnicy.

15 komentarzy

12 kwietnia 2018

Święto fotografii.. to np. tygodnie fotografii w wawie czy kraku … gdzie są wykłady oraz wystawy zdjęć.
FVF w Łodzi to targi sprzętowo-albumowe, ale ogólnie techniczno-sprzedażowe. Byłem tam 2 razy.. merytoryki bardzo mało, głównie sprzedaż. Dla siebie zauważyłem 2 plusy – namiary na kilka firm od fotoksiążek o odpowiedniej jakości papieru/opraw etc…. oraz możliwość w 1 miejscu podpięcia na „testy” różnych obiektywów, aby bardziej świadomie móc wybrać co kupić… a tak to ryneczek wystawowy sprzętu i marketingu :)
Pozdrowienia z Włocławka :)

12 kwietnia 2018

W sumie na targach co roku jest co raz gorzej, w tym roku czyli terazy dzis, już. Kiedy odbywają się te targi. To jest dno, coraz więcej osób w tym moich znajomych twierdzi to samo. Co do tego, że nie było dla was miejsca to już dla nie abstrakcja jakiej nie pójdę. Przechodząc obok rozpiski wykładów nie zaobserwowałem nic co by było dla mnie interesujące, a Was wypatrywalem w pierwszej kolejności. Niestety Was nie dostrzegłem i teraz przeczytałem wpis, no i wszystko jasne. Uważam że robicie świetna robotę! A reszta targo amatorów niech siedzi tam gdzie siedziała. Może w przyszłości zrobicie jakieś szkolenia dla ludzi zainteresowanych może będzie mnie stać :)
A Wam Życzę jak najlepiej i jeszcze więcej. Pozdrawiam Was serdecznie
Lukasz „Sieku Photo”

12 kwietnia 2018

No i DR wciska przysłowiowy kij… w mrowisko ;-).

12 kwietnia 2018

Przykra rzeczywistość.. To czekam informacji o przedsprzedaży:)

Norbert
12 kwietnia 2018

Jeden Wasz film o fotografii robi większą robotę niż wszystkie „targowe” warsztaty

13 kwietnia 2018

Święta racja!

Piotr Potworowski
12 kwietnia 2018

nasze targi to niestety nasza polska małomiasteczkowość..bez komentarza…”wielkie” firmy olewaja nas publikę..100 razy wole pojechac na photokine..jest wszystko..,a nie polskie, zasciankowe podejscie

Jarek
12 kwietnia 2018

Ilość wiedzy z jaką możecie się z nami podzielić jest imponująca i to bez względu czy „głodnym” tej wiedzy jest pasjonat, czy profesjonalista.
Myślę, że spokojnie możecie zorganizować wykład bez zbędnych okoliczności.

Gdy Wy jesteście „w siódmym niebie” my jesteśmy zaszczyceni obecnością ;-)

Jako jeden z „głodnych” czekam na przedsprzedaż ;)

Michał
12 kwietnia 2018

Jakkolwiek to zabrzmi. Na targi w 2015 przyjechałem tylko i wyłącznie z powodu waszego wykładu. W 2016 też chciałem przyjechać przez was, ale nie mogłem niestety.
Róbcie co robicie, zawsze w swoim stylu. Czekamy na przedsprzedaż ;)
ps. może webinar? :D

Michał
13 kwietnia 2018

wibinar to dobry pomysł!

Mariusz
13 kwietnia 2018

Brawo za odwagę ! ! ! Taka prawda o targach i święcie fotografii.

DG
13 kwietnia 2018

ostatnio byłem na targach foto w 2005 roku (chyba), chociaż mieszkam niedaleko. Jak dla mnie jest to słaba impreza. Sprzęt wolę oglądać w zaprzyjaźnionym sklepie foto… Decyzja o skreśleniu targów z grafiku jak najbardziej zrozumiała :) Ja już dawno to zrobiłem :) Pozdrawiam!

abby
13 kwietnia 2018

Macie ogromne jaja, że mieliście odwagę stanąć przeciwko całej branży fotograficznej ale stajecie w dobrej sprawie. Teraz ciekawe który producent pierwszy rzuci w Was kamieniem, od razu będzie wiadomo kto czuł się najmocniej winny tej sytuacji. Szkoda, że nie spotkamy się w tym roku ale popieram was w 100% i pamiętajcie że lud jest z Wami!

…kiedy ta przedsprzedaż!? :)

13 kwietnia 2018

Ja na targach byłem pierwszy raz i chyba więcej nie pojadę. Sale duszne i ciasne. Wystawcy nie kompetentni i niektórzy po drinku. A dla was i tak przyjechałem z Warszawy wtedy do kina, i w Łódzkiej filmówce też byłem, także przyjadę zawsze w najdalszy zakątek Polski.

Pozdrawiam.

13 kwietnia 2018

Cała prawda. Też miałem podobne spostrzeżenia. Po za tym ile konkretnej wiedzy można przekazać na godzinnych wykładach/warsztatach, które są na tych targach. To nic tylko reklama i sponsoring danego producenta. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *