Jesteśmy rodzeństwem, które poza więzami krwi
połączyła ogromna pasja, zawód i wspólne cele.

Fotografujemy » Fotografia ślubna
27 czerwca 2016
27 czerwca 2016
Rafał Krasa

Magdalena i Marcin – reportaż ślubny

Oto nasz kolejny reportaż ślubny, który wykonaliśmy przedwczoraj (tak, po prawie rocznej przerwie, sypiemy reportażami tydzień po tygodniu!). Tym razem bawiliśmy się z Magdą i Marcinem. I było cudownie! Już dawno nie bawiliśmy się tak dobrze w pracy ;) Miłego oglądania!

Podobne wpisy:
fotografia ślubna warszawa, zdjęcia ślubne warszawa, Joanna i Aleksander – sesja portretowa na SantoriniFotografia ślubna16 września 201712 marca 2018Rafał Krasa

Joanna i Aleksander

Zapraszamy na sesję portretową z najpiękniejszego miejsca na ziemi oraz na film o tej sesji :)

fotografia ślubna warszawa, zdjęcia ślubne warszawa, Nina i Chaz – reportaż ślubny w prawdziwie amerykańskim styluFotografia ślubna6 maja 20156 marca 2018Diana Krasa

Nina i Chaz

Oto miniony weekend, dwa cudowne dni z Niną i Chazem. Żadne słowa choćby w najmniejszym stopniu nie oddadzą tego, co widzieliśmy, przeżyliśmy, ani tego jak cudowne było to wydarzenie, zrobiliśmy jednak wszystko, aby mimo wszystko opowiedzieć tę piękną historię. Darujemy sobie więc czcze wierszyki i zapraszamy na reportaż!

Nina, Chaz, it was a pleasure, a blinding experience. It was an honor. Thank you!

fotografia ślubna warszawa, zdjęcia ślubne warszawa, Beata i Paweł – reportaż ze ślubu plenerowegoFotografia ślubna8 września 201410 marca 2018Rafał Krasa

Beata i Paweł

To chyba najdłuższy, jeśli chodzi o ilość zdjęć, wpis jaki kiedykolwiek opublikowaliśmy. Beata i Paweł tak nas sobą zainspirowali, że nie mogliśmy przestać fotografować. Był to zdecydowanie jeden z najpiękniejszych ślubów na jakich dane nam było pracować!

17 komentarzy

Oskar
27 czerwca 2016

Cześć, mam pytanko; czy ringflasha używacie tylko do czarno-białych portretówek, czy też przy okazji pozostałych zdjęć z zabawy weselnej?

Wojtek
27 czerwca 2016

Super!! Jak zawsze :)

Łukasz K.
27 czerwca 2016

Brawo! Uwielbiam :)

28 czerwca 2016

Uuuu! jedna fota na której „nie udźwignęliście koloru” ;D Nie można się napatrzeć! Poprostu genialne foty!

DR5000.com
28 czerwca 2016

Cóż, zdarza się i przeciętnym ;) Dzięki!

28 czerwca 2016

Jak zobaczyłem zdjęcie z fajerwerkami, to pomyślałem – gdzie jest „menda” ;) fajnie że była druga klatka :)

28 czerwca 2016

Bardzo dobry reportaż ślubny, widać na każdym zdjęciu tą radość tego ważnego dnia:)

Daniello
28 czerwca 2016

Zdjęcia jak zwykle świetne ale już zauważam Wasz styl przeglądając zdjęcia ślubne Wasze i innych fotografów :) widać, że idziecie własną ścieżką :) świetna robota :) gratuluję :)

Katarzyna
28 czerwca 2016

Moje subiektywne zdanie jest takie: niesamowita jakość techniczna zdjęć, ekspozycja, kolory (cudowne!), ostrość, kadry ładne, wszystko spójne, historia opowiedziana od początku do końca, niewielu dochodzi do takiej perfekcji. GRATULACJE;)
Czy jednak ta dbałość o parametry techniczne nie jest kosztem poszukiwania czegoś więcej? Zabrakło mi troszkę emocji, ale takich złapanych gdzieś ukradkiem, spojrzenia trochę mniej oczywistego, gdzieś z boku.
Na kilku zdjęciach po ponownym obejrzeniu znajduję te rzeczy ale kolor je całkowicie zagłuszył, zabrakło czerni i bieli, które pozwalają się na emocjach skupić. Patrząc na zdjęcie chciałbym przede wszystkim zobaczyć historię a zbyt często pierwsze wrażenie to „piękne kolory, piękna skóra, ostrość”.

Krzysztof
29 czerwca 2016

Przepraszam, ale z tą ostrością bym nie przesadzał. Jest masa zdjęć na których jest ona wszędzie tylko nie na oczach. Wiem, że nie jest łatwo trafić w oczy jak panna młoda ma tak czerwone usta, ale chwalenie w opinani ostrości to już trochę przesada. Oczywiście nie umniejsza to zdjęciom, które są bardzo ładne

Adam
28 czerwca 2016

Świetne jak zwykle. Kolory to już wasz znak rozpoznawczy jak logo. Jak zobaczyłem dziewczynę z mikrofonem to pomyślałem Diana? :) Tak z ciekawości które klatki są z Olympusa ?

Grzegorz
28 czerwca 2016

Zdjęcia oczywiście trzymają poziom. Jednak do jednej rzeczy bym się przyczepił odcienie niebieskiego na garniturach.

Grzegorz
28 czerwca 2016

Brawo !!! Nie można się napatrzeć , kolory są tak boskie aż chciało by się jej zjeść :p Cały reportaż wygląda tak jak by światło idealnie Wam sprzyjało w każdym momencie , aż się wierzyć nie chce .

Piotrek
28 czerwca 2016

To niesamowite jak ciągle się rozwijacie! Kolory, cóż jesteście władcami, nikt Wam nie dorówna, ale nie wielu pewnie wie nawet co widzi poza kolorami i ostrością. Pierwszy kadr to wizja, którą trzeba mieć i dostrzec. Kadr z Warszawą jest ostry, a to bardzo trudne zdjęcie. „Gorzka wódka” jest na zdjęciach naprzeciw siebie, ale nie widać żadnego z Was w kadrze. A do tego faktycznie światło, zwłaszcza błyskowe, wygląda jakbyście „dotykali” światłem dokładnie tam gdzie trzeba, ale nigdzie więcej. Błysk macie tak precyzyjny, jakby dotknięty myszką w Photoshopie. Zdjęcia doskonałe na wielu płaszczyznach jednocześnie.

29 czerwca 2016

Bardzo trudna sala. Kolorowe światełka nie pomagały. Na zastanym ?, kto by dał radę obrobić tak szybko rawy. Przykład godny naśladowania. Widać zmiany w waszym stylu, świetna robota.

Tomazzi
3 lipca 2016

Lubie wam zazdrościć waszych fotografii :) Pięknie … publikujcie częściej jeśli możecie :)))

28 października 2016

Kościół w Kozłówce ?Piękne miejsce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *