Jesteśmy rodzeństwem, które poza więzami krwi
połączyła ogromna pasja, zawód i wspólne cele.

Ważne filtry

filtry fotograficzne

Film na jutubie jest tu: http://www.youtube.com/watch?v=j1QWnXr7HOc
Music by: Scott Buckley (www.scottbuckley.com.au)

Szanowni, Moi Drodzy, Kochani!

Przed ostatnim dalekim wyjazdem na Bliski Wschód, w obawie przed pustynnym piaskiem i solą morską dostaliśmy choroby uszczelnieniowej. Panicznie uszczelnialiśmy wszystko, od kropusów, przez plecaki, aż po filtry. W międzyczasie skończyły nam się przegródki w piórniku na 6 filtrów i tak oto wybrałem się do Tesca. W Tescu, z metrówką, przycupnąłem na dziale z pojemnikami na kanapki i za jedyne 2,99 zł wypatrzyłem taki oto hermetyczny pojemnik na 10 filtrów fotograficznych, o rozmiarze do 82 mm. Pojemnik posiada uszczelkę i 4 plastikowe klamry, co gwarantuje, że sam się nie otworzy, a jeśli wpadnie do wody, to zachowa szczelność – co faktycznie czyni. Więcej, jest twardy i pięknie mieści się w przegródki i pokrowce na obiektywy – do toreb, plecaków i walizek. Oczywiście nie pochłonie wszystkich naszych filtrów, ale 10 to nie 6, a przez krągłą formę jest dużo bardziej poręczny. Do tego lepiej chroni i po zapakowaniu, nic nie dotyka szkła, co zawsze budziło moje obawy w przypadku piórnika. 10 filtrów to prawie 2000 zł i spakowane jakby bez dekielka. Pojemnik to cud miód i orzeszki!

Co tam trzymamy? Okrągłe filtry! Głównie szare, bo te są nam najbardziej przydatne, ale również bardzo szary, który dla odróżnienia nazywamy czarnym oraz CPL-kę, którą mamy chyba tylko dla szpanu, bo po co nam taka CPL-ka.

Kilka faktów na poważnie. Prawda pierwsza – ufamy prawie wyłącznie trzem producentom – Marumi, Hoya’i i Heliopan’owi. Ten ostatni to żadna wskazówka – szkiełko za 1000 zł. No działa. Kosztuje fortunę, to łaski nie robi. Prawda druga – filtry z napisem „digital”, nie są bardziej ostre, że niby lepsze, bo do D800. Wręcz przeciwnie. Te filtry mają przeważnie problem z kolorem i dlatego producent zaleca stosowanie ich na aparatach cyfrowych, gdzie można poprawić sobie balans bieli. Na filmie mogłyby nieodwracalnie popsuć kolor. Prawda trzecia – lepiej mieć gruby filtr 82 mm na obiektywie o gwincie 77 mm, niż chudego slima 77 mm. Na ultra-szerokokątnych obiektywach o polu widzenia ponad 100° nie będzie widać 82 mm filtra, ale nawet najcieńsze slim’y 77 mm mogą być widoczne. Część naszych filtrów przeznaczona do tych szerokich kątów to 82 mm i przykręcamy je takim oto adapterem. Mamy też dekielki 82 mm, aby skręcony obiektyw móc sobie jakoś zatkać. Prawda czwarta – filtry muszą być zawsze idealnie czyste. To pierwsze szkło narażone na ostre światło oraz brudzenie, do tego najbardziej zbliżone do planu ostrości. Może to nie być widoczne na pierwszy rzut oka, ale brudny filtr obniża kontrast, saturację i ostrość, a na pewno odbije się to mocno na jakości obrazu. Po brudnym filtrze, na monitorze może ukazać się naszym oczom prawdziwa apokalipsa. Raz jak nam się ukazała, to drugi raz robiliśmy te same zdjęcia. Prawda piąta – nie wolno kupować chińczyków, taki tanich filtrów. Kupować wolno, ale nie wolno nimi fotografować.

Filtry szare o najmniejszej mocy, NDx4, które zaciemniają dwukrotnie, mamy dwa – Hoyę HMC NDx4 i chińczyka. Przecież nie wyrzucę, powidziałem – mieć wolno, byleby nie używać. Chińczyk przede wszystkim nie jest szary, a fioletowy i strasznie obniża kontrast w świetle dziennym. Hoya HMC NDx4 ma praktycznie ledwo zauważalny kolor brązowy. Bez problemu zakładam ten filtr na analoga i nie widać go. Jest praktycznie idealny.

Szare NDx8 zaciemniają trzykrotnie, mamy takie filtry cztery – kolejnego chińczyka, Marumi DHG Light Control 8 i Hoyę Pro1 Digital MC. Marumi DHG Light Control 8 to nasze super filtry. Co prawda, są delikatnie, ale zauważalnie zielonkawe, a czyszczenie ich to zmora. Naprawdę koszmar, bo powłoki antyrefleksyjne powodują, że nawet minimalna ilość tłuszczu maże się i trzeba zawsze myć go alkoholem, ale zrobiliśmy nimi wiele dobrego dla naszego portfolio i zwyczajnie uwielbiamy je. Do tego stopnia, że mamy dwa. Przez długi czas myśleliśmy, że to jedyne takie perełki, ale niedawno okazało się, że jest też świetna Hoya Pro1 Digital MC. Też nie łatwo ją umyć, bo ma podobnie skomplikowane powłoki co Marumi, ale gdy Marumi jest zielone, Hoya ma niebieskawe zabarwienie i czasem to pożądane. Poza tym to ta sama liga filtrów, mam wrażenie, że Hoya jest o drobinę lepiej pracuje w ostrym świetle, że te powłoki lepiej działają.

Generalnie nie warto przejmować się ostrością, bo nawet chińczyki nie wiele psują w tej materii. Za to z kolorami można sobie jakoś radzić – przygotowaliśmy w aparacie własne ustawienia balansu bieli i niezależnie od filtra, możemy wykonywać mniej więcej równe kolory już na wyświetlaczu. Po sesji po prostu profilujemy zestaw aparat+obiektyw+filtry i problem ustępuje całkowicie.

Innym super filtrem jest Hoya HMC NDx400. To bardzo ciemne szkło, prawie czarne, przepuszcza 8-9 raz mniej światłą niż bez filtra – 50%, 25%, 12,5% i tak jeszcze sześć razy. Zastępuje trzy filtry NDx8 założone jeden na drugi. My mamy wersję 82 mm, bo przewidywaliśmy, że używać będziemy go na ogniskowej 16 mm. Miał nawet zrobić malownicze zdjęcia nad Morzem Martwym, ale okazało się, że Morze Martwe jest martwe jak woda w miednicy i ani drgnie. Ale generalnie takiego filtra używa się do naświetlań po kilkadziesiąt sekund tam, gdzie nikt by się tego nie spodziewał. To zdjęcie to 2:30 naświetlania. Z powodzeniem użyliśmy go też w portrecie, kiedy w środku dnia chcieliśmy rozmyć przejeżdżające samochody.

CPL-ki mamy dwie – chińczyka, przepraszam, to jeszcze z dawnych lat, i Hoya Pro1 Digital CPL. Filtr ten eliminuje odbicia i powoduje, że przezroczyste staje się faktycznie przezroczyste – między innymi szkło, woda i para wodna. Np. przez to niebo staje się ciemniejsze, a wilgotna trawa bardziej zielona. Ale to ogromne uproszczenie. Model wybrałem ja i to nieco w ciemno, bo na podstawie jakiegoś innego testu znalezionego w sieci gdzie Hoya wypadła najlepiej. To naturalny bieg wydarzeń, bo Hoya to od lat przede wszystkim soczewki do okularów, więc zakładać należało, że kumają kwestię szkieł polaryzacyjnych. W każdym razie z filtra jesteśmy bardzo zadowoleni. W niewielkim stopniu zmienia kolor i ma sporą moc usuwania odbić. Często używamy go w portrecie do matowienia skóry – w dużym stopniu usuwa problem świecenia się twarzy.

Choć my nie ruszamy się bez filtrów, oczywiście nie ma co popadać w paranoję i należy używać ich z głową. Zawsze kolejne szkło degraduje obraz w jakimś, mniejszym lub większym stopniu. Filtr więc zawsze coś odrobinę zabiera. Aby to było opłacalne, musi też coś wartościowego dawać. Ale jeśli nie daje nic – należy go po prostu zdjąć! Ja nie ufam też w te powłoki antyrefleksyjne i uważam, że warto mieć osłonę przeciwsłoneczną, choćby taką jak ta, która w ogromnym stopniu podniesie jakość obrazu.

Ciekawostka na zakończenie. Dwie CPLki można skręcić w jeden regulaowany filtr szary, o tak. No pseudo szary, ale jednak:)

19 komentarzy

  • Maciej's Gravatar Maciej
    16 grudnia 2013 at 20:14 | Permalink

    Mam rozumieć, że UVek nie używacie?

  • ryguś's Gravatar ryguś
    16 grudnia 2013 at 20:24 | Permalink

    uwielbiam Was !!!!!

  • paauliska's Gravatar paauliska
    17 grudnia 2013 at 08:50 | Permalink

    hihi te opakowanie na początku filmu :) hehe ja się w tych pudełkach zakochałam kila tyg temu jak byłam w anglii :) tam wypatrzyłam większe np. na kawę ;) spodobało mi się właśnie że sa tak fajnie zamykane i tak szczelne :) świetny pomysł żeby trzymać w małym, soczewki itp. pozdrawiam, świetny film

  • Pinezki's Gravatar Pinezki
    17 grudnia 2013 at 22:29 | Permalink

    Teraz przez Was muszę zacząć zarabiać na filtry! :)

  • DanielZ's Gravatar DanielZ
    18 grudnia 2013 at 00:52 | Permalink

    I bardzo ladnie, krotko i w temacie opowiedziane :) Troszke za szybko moze i ze 3 razy jeszcze bede musial ogladnac zeby wszystko ogarnac… Aleeeee… Dziekuje :)

  • Maciek S's Gravatar Maciek S
    19 grudnia 2013 at 10:16 | Permalink

    Jak zwykle super film! Podziwiam Was ze Wam sie Chce! Widac jak duzo pracy wkladacie w te materialy, jak bardzo szczegolowo edytujecie te filmy! No i merytorycznie jestescie niezwykle interesujacy! Oby tak dalej! Ciekawe czy zrobicie kiedys bardziej szczegolowy film o profilach do rawow do poszczegolnych aparatow? Przepraszam za brak polskich ogonkow.

  • Rafal's Gravatar Rafal
    26 grudnia 2013 at 13:58 | Permalink

    Trochę nie wyraźnie Pan mówi np. nie rozumiem czy miało być „my ufamy wyłącznie filtrom …” czy „nie ufamy wyłącznie filtrom …”

  • KubaZ.'s Gravatar KubaZ.
    27 grudnia 2013 at 18:30 | Permalink

    Ciekawy, dobry film :) …potwierdzam Filtry Marumi są dość delikatnymi filtrami, ale jakościowo jak najbardziej polecam.

    Mam Pytanie odnośnie filtrów… właśnie zakupiłem Tokinę 16-28 i jestem zachwycony , jednak jest małe „ale” wystająca przednia soczewka… czy można sobie jakoś z tym poradzić (?) jakieś przejściówki itp?

    P.S …odnośnie naszej ostatniej „rozmowy” pod jednym z wątków… zakupiłem praktycznie nowe d700, dzięki za doradzenie :)

  • Wiktor's Gravatar Wiktor
    3 stycznia 2014 at 17:47 | Permalink

    Kolejny świetny film! a w czym trzymacie system Cokina?
    Ps. Napiszcie jakąś recenzje Tokiny 16-28 :)

  • marcin's Gravatar marcin
    1 grudnia 2014 at 00:31 | Permalink

    … po dlugim czasie, ale się dołączę..niedawno na was trafiłem w necie i się rozglądam po filmikach i stronie ogolnie pozytywnie :) (choc słyszałem już o was trochę wczesniej chodziłem sobie na taki kursik i prowadzący o was mówił, chyba jakiś wasz znajomy, ale nie pamietam dokładnie) I pytanko a Filtry B+W? Podobno lepsze od marumi??

    • dr5000's Gravatar dr5000
      1 grudnia 2014 at 00:37 | Permalink

      Dzięki! Podobno to Canon lepszy o Nikona :) Zapytaj o dwa konkretne filtry, a jeśli miałem je w rękach to wyrażę opinię.

  • marcin's Gravatar marcin
    1 grudnia 2014 at 13:22 | Permalink

    …nie chodzilo mi o porównanie jakis konkretnych filtrow, fakt zabrzmiało to jak napisałe C lepszy od N, bardziej chodziło mi o to, że to marka godna zaufania tak jak marumi, jak ogladnąłm filmik to bylem zaskoczony że w waszym asortymencie nie ma ani jednego B+W

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *