Jesteśmy rodzeństwem, które poza więzami krwi
połączyła ogromna pasja, zawód i wspólne cele.

Sklep internetowy

To nie tak miało być. Chcieliśmy razem z Wami i dla Was tworzyć kanał o fotografii, ale nigdy nie miało to być stoisko z filmami. Nagle jednak okazało się, że wszyscy spóźnili się o zaledwie jeden dzień, o kilka godzin, o kwadrans i nie zdążyli wykupić „Władcy barw”. Trąbiliśmy o zbiórce wszędzie i długo, aż do skraju irytacji. Zwłaszcza Waszej. Przez ponad miesiąc informacja pojawiała się regularnie na Facebooku, na Instagramie, na Youtubie powstał film, a na blogu wpisy wisiały na samej górze. Byliśmy wszędzie i do znudzenia. Jeśli ktoś nie odebrał naszych sygnałów, czyli nie śledzi nas nigdzie, a do tego zagląda do nas rzadziej niż raz na miesiąc czy dwa, to zdecydowanie nie można powiedzieć, że cokolwiek „przegapił”. Po prostu nie ma go wcale i nie było, gdy go potrzebowaliśmy. Gdyby wszyscy tak spóźnili się o jeden dzień, nie byłoby dziś DRów na Youtubie.

Doszliśmy jednak do pewnej granicy cierpliwości. Znowu, każdego jednego dnia dostajemy całą masę wiadomości, tyle, że tym razem to nie pytania, a pretensje, że filmu nie można już kupić, że to nie fair, że pójdę sobie ukradnę jak mi nie sprzedacie. Siedzimy i tłumaczymy się z niezawinionego i to chyba najbardziej niekomfortowa sytuacja, w jakiej kiedykolwiek znaleźliśmy się. Stało się nieprzyjemnie.

Postanowiliśmy uruchomić sprzedaż regularną. Sklepik internetowy.

Po pierwsze teraz będzie prościej. Zmianie uległy ceny, o 14 groszy w górę w przypadku PayU i o prawie złotówkę w dół dla PayPala. W ten sposób nam zostanie tyle samo, a ceny przedsprzedaży będą jednolite.

Po drugie wprowadziliśmy do sprzedaży „Władcę barw”. W sprzedaży regularnej, cena filmu jest wyższa i jest to ukłon w stronę tych, którzy pomogli nam uzbierać budżet na film i dokonali płatności w trybie przedsprzedażowym. Bez nich ten film w ogóle by nie powstał i tym, którzy byli z nami od początku, nigdy tego nie zapomnimy. Przedsprzedaż, budżet minimalny, czyli zielony pasek postępu, wszystko pozostaje bez zmian. Jedyna różnica, to dodatkowa sprzedaż regularna w wyższej cenie.

Chyba nic więcej nie wymaga wyjaśnienia. Całą sprzedaż przenieśliśmy do sklepu i od teraz można tam wpadać na regularne zakupy. Zapraszamy!

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *