Jesteśmy rodzeństwem, które poza więzami krwi
połączyła ogromna pasja, zawód i wspólne cele.

Ola i Sławek – reportaż ślubny

Niedawno, na fejsbuku, w odpowiedzi na pytanie „co tu tak cicho”, napisałem, że zarabiamy na życie. Zabrzmiało to jak żart, ale nim nie był – wzięliśmy się za nasz budżet :) Tak oto, między innymi, w Walentynki wylądowaliśmy w Krakowie, na ślubie u Oli i Sławka. To była wyjątkowa, bardzo mała, intymna ceremonia, wyłącznie dla najbliższych. Dla nas to było wyzwanie, bo chcieliśmy stworzyć nie gorszy reportaż niż zwykle, a czasu było mało, niezwykle – zdjęcia skończyliśmy o 16:00! Tu na blogu celowo praktycznie pomijamy kadry z przyjęcia, ale to było wydarzenie rodzinne i niech takim pozostanie. A jak wszystko dobrze się poukłada, wybierzemy się z nim jeszcze w piękne, odległe miejsce. Trzmajcie kciuki! :)

W tym roku postaramy się pokazywać coś nowego i chcemy wprowadzić OM-D do reportażu ślubnego. Ten reportaż, to był pierwszy raz, kiedy Olympus E-M1 zupełnie na poważnie pracował ramię w ramię z pełnymi klatkami. Podchodzimy do sprawy jeszcze z „rezerwą”, ale był taki moment, że pewniej poczułem się z OM-D niż z D700 i 70-200 VR II, a do dużego aparatu wróciłem tylko dlatego, że nie byłem pewien Olympusa. Jak się okazało, bezpodstawnie. Od teraz, z każdym kolejnym reportażem, będziemy robili coraz więcej zdjęć tym aparatem. Jest cudowny.

Wspominałem też o żółto-czerwono-niebieskiej rewolucji sprzętowej. Ta niebieska część to Olympus. Czerwona to Canon, z którego pod koniec stycznia właściwie całkowicie wycofaliśmy się. To za sprawą Nikkora 58mm 1.4G (jednak go kochamy!), który spowodował, że Canon 50mm f/1.2L nagle przestał robić zdjęcia… Jak tylko wygrzebiemy się z pracy, postaram się o tym poopowiadać, bo to nie jest jedyne nasze zaskoczenie A.D. 2014 :)

fotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawa
fotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawafotografia ślubna warszawa

11 komentarzy

  • Olusia's Gravatar Olusia
    2 marca 2014 at 12:32 | Permalink

    Ludzie na Waszych zdjęciach są tacy PIĘKNI. Ja na swój chyba nie zatrudnię fotografów bo nie mieli by komu zrobić zdjęć. :( Popadam w większe kompleksy jak oglądam te wszystkie śliczne pary. :(

  • bart's Gravatar bart
    11 marca 2014 at 21:08 | Permalink

    a ja mam pytanko: jakiego pomiaru światła zwykle używacie ?
    ps foty LM czyt. Liga Mistrzów :)

  • Boa's Gravatar Boa
    9 kwietnia 2014 at 11:03 | Permalink

    Same ochy i achy :)

    Szkoda, że nie zamieściliście kilku zdjęć z przyjęcia, ale doskonale wiem, że to już te bardziej prywatne momenty, wielu z moich klientów również się nie zgadza, ale w pełni to rozumiem i szanuję.
    Może chociaż opiszecie jak się EM1 zachowywał na wyższych czułościach w gorszych warunkach?

    Pozdrawiam.
    Rafał.

    • dr5000's Gravatar dr5000
      9 kwietnia 2014 at 11:27 | Permalink

      Dziękujemy! Jeśli chodzi o szum, to nie jest jak D700, jest gorzej. My nie przekraczamy ISO1600, tak jak nie przekraczamy ISO3200 na D700, ale z drugiej strony ISO3200 w E-M1 jest super użyteczne, nijak się ma do ISO4000-5000 w D700, jest lepsze. Do ISO800 nie szumi praktycznie wcale (w sensie, w ogóle nie widać tego) i do tej czułości uzyskujemy super czyste pliki. Generalnie ISO w ogóle nie jest „problemem” tego aparatu.

      Choć akurat na tym przyjęciu OM-D nie poradziłby sobie bez lampy. My dochodziliśmy do ISO6400, a więc, naszym zdaniem już poza zasięgiem OM-D. Z drugiej strony Voigtlanderem f/0,95 i długimi czasami zeszlibyśmy do ~ISO1600 w tym samym świetle.

      • Rafał's Gravatar Rafał
        12 kwietnia 2014 at 14:10 | Permalink

        Hmmm… no tak, ale biorąc pod uwagę stabilizację wyrabiajacą ~3Ev, to można się pokusić choćby o 1-1,5Ev niżej z ISO. Oczywiście w momentach, które na to pozwalają, bo przecież czasem po prostu potrzeba i wysokiego ISO i krótkiego czasu.
        Dobrze kombinuję? ;)

      • Jarek's Gravatar Jarek
        6 lipca 2016 at 14:00 | Permalink

        Jak to jest… piszecie, że ten aparat nie ma właściwie problemu z ISO – a zaraz, że na 6400 jest już poza jego zasięgiem. To jak? gdzie radzi sobie „stary dziad NIKON”. Jak dla mnie to wszystko nie trzyma się całości. (PS. sam mam tą puszkę).

  • Fotograf Piekary Śląskie's Gravatar Fotograf Piekary Śląskie
    25 października 2014 at 20:36 | Permalink

    dziękuje za miły wieczór z waszymi projektami gratulacje podziękowanie szacun

  • Michał Zieliński's Gravatar Michał Zieliński
    21 marca 2015 at 21:37 | Permalink

    Gratuluję odnalezienia świeżości na krakowskim rynku :) zdradzicie czym doświetlaliście młodych na tych kadrach i jak długo musieliście czyścić sprzęt po gołębiach?

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *