Jesteśmy rodzeństwem, które poza więzami krwi
połączyła ogromna pasja, zawód i wspólne cele.

Kasia i Konrad – reportaż ślubny

Oto nasz najnowszy reportaż z bajkowego ślubu Kasi i Konrada, z którymi spędziliśmy dwa cudowne dni. Tak bardzo cudowne, że po raz kolejny bijemy rekord – tym razem publikujemy ponad 250 zdjęć i jest to nasz najdłuższy wpis jaki dotychczas pojawił się na naszym blogu. Nie przypadkiem! Fotografowaliśmy bezustannie i to na najwyższych obrotach! Zapraszamy! :)


15 komentarzy

  • Szymon Frączyk's Gravatar Szymon Frączyk
    16 września 2017 at 16:08 | Permalink

    WOOOOW! A jeszcze wczoraj pomyślałem – szkoda że nie ma nic nowego u „DR-ów”. Fantastyczne, jak zwykle, kolory, ostrość, kadry. Jesteście mistrzami!!! :)

  • Rafał's Gravatar Rafał
    16 września 2017 at 17:23 | Permalink

    Pobierałem od Was nauki i pobieram je nadal. Co widzę, to poziom kadrów jest nadal wysoki. Aczkolwiek jedyna rzecz która mnie lekko boli to to, że zrezygnowaliście z pastelowych kolorów, zapewne poprzez słuchanie zazdrosnych komentarzy :). Odnoszę również wrażenie jakbyście wykonali od nowa profil barwny, ponieważ kiedy schodzicie z balansem w dół to pojawia się ten jakby to nazwać karmazynowy (fioletowy) zafarb :), i to na wielu kadrach. Przy poprzednich reportażach (zapewne innym profilu) występowało to o wiele wiele mniej :). To tylko taka mała uwaga, oczywiście Wasze zdjęcia oglądam na monitorze Eizo CG2420. Nie odbierajcie tego jako hejt, albowiem darzę Was szacunkiem za wiedzę pobraną od Was :).

    Pozdrawiam, Rafał :).

    • DR5000.com's Gravatar DR5000.com
      16 września 2017 at 17:43 | Permalink

      To o czym piszesz nie ma związku z profilami, a z kolorem światła. Jeśli scena jest oświetlona przez światło żarowe oraz dzienne, to jeśli balansujemy się do żarowego, dzienne staje się niebieskie. Całkowicie odwrotna sytuacja wystąpiła na zdjęciach, gdzie dnia drugiego Konrad po tańczy bez marynarki – balans poprawny, a zdjęcia żółte. W tym reportażu może to być podkreślone ze względu na warunki – w pałacu sufit jest brązowy i oddalony o 10 metrów, w hotelu nie ma dachu i nie byliśmy w stanie przeciążać światła zastanego. Generalnie wszystko jest po staremu :) Dzięki za długi i rzeczowy komentarz!

  • mikeeeee's Gravatar mikeeeee
    16 września 2017 at 17:35 | Permalink

    Hej!

    Piękny reportaż, jesteście niesamowitą inspiracją i zawsze w pośpiechu klikam maile od Was :)

    Mam jedno pytanie. Kilka zdjęć jest ewidentnie nie trafionych z ostrością. Jak wygląda proces decyzyjny w takim przypadku? To są świetne kadry, czy ten fakt, że właśnie kadr jest bardzo ładny, oddający historię przesądza o tym, że jest to ważniejsze od ostrości i wchodzi do ostatecznej selekcji?

    Sam borykałem się z takim problemem kilka razy…

    Pozdrawiam,

    Michał.

    • DR5000.com's Gravatar DR5000.com
      16 września 2017 at 17:54 | Permalink

      Dzięki! Dobre zdjęcie nie musi być ostre. Oczywiście samo pojęcie „ostre” jest bardzo względne, bo to kwestia rozdzielczości, jakości obiektywu, głębi ostrości, ale generalnie jest tak, że jeśli zdjęcie nie jest nieprzyjemne w odbiorze, a ma wartość narracyjną to zostaje. Dla nas priorytetem jest opowieść, a serial musi mieć wszystkie odcinki, choćby nawet jeden był słaby :) Przykład:

  • Michał's Gravatar Michał
    16 września 2017 at 23:41 | Permalink

    Warsztat, kadry, momenty, obróbka na najwyższym poziomie, ale kolejny raz się przekonuję, że zdjęcia ślubno-weselne przede wszystkim robią warunki, w których są robione. Piękni ludzie, pięknie ubrani, piękne miejsca + warsztat fotografów = piękne zdjęcia :)

  • Mariusz's Gravatar Mariusz
    17 września 2017 at 09:15 | Permalink

    Selekcja zdjęć jest chyba trudniejsza niż samo łapanie momentów. Momentami podobne kadry (sukienka na manekinie czy drugi dzień sporo zdjęć które nic nie wnoszą a nudza). Bardzo dużo kadrów z ujeciami centralnymi, moim zdaniem za dużo zdjęć, ograniczając ilość podnieslibyście jakość materiału. Przeglądając historię wzrok cały czas jest w tym samym miejscu, zbyt dużo zdjęć latwych w odbiorze. Oczywiście wnetrza, detale i uroda ludzi wpływa pozytywnie na odbiór, ale ja oczekuje czegos więcej od Was. Oczywiście nie jest to równoznaczne z tym ze sam fotografuję lepiej.

    • Marzena's Gravatar Marzena
      18 września 2017 at 09:50 | Permalink

      Łatwe w odbiorze? A jakie maja być zdjęcia z ślubu i wesela? W moim odczuciu najważniejsze aby Klienci byli zadowoleni, a kto nie lubi oglądać WIELU zdjęć z tak ważnego wydarzenia i moc przypominać sobie wszystkie momenty? Ale

  • Krzysiek Serafiński's Gravatar Krzysiek Serafiński
    19 września 2017 at 10:40 | Permalink

    O połowę mniej zdjęć i byłoby ok. Pierwszy przykład to chyba z pięć ujęć sukni ślubnej podczas przygotowań, potem również dużo powtarzających się ujęć … Piękne miejsca, świetna kolorystyka ale edycja materiału przeznaczonego na blog moim zdaniem do poprawki.

    • Mariusz's Gravatar Mariusz
      19 września 2017 at 11:18 | Permalink

      dokładnie! Zdjęcia na blog a zdjęcia dla klientów to dwie inne sprawy, żaden klient nie dobrnie do końca tych zdjęć. Zdjęcia łatwe w odbiorze można proponować swoim klientom będąc fotojanuszem, na tym poziomie świadomość tworzenia ciekawych historii jest kluczowa. Wyznacznikiem nie może być jedynie zadowolenie klientów. Zdjęcie na bloga są układane godzinami bo ma to ogromny wpływ na odbiór świadomego widza, na jego zaciekawienie. A narzędzi ku temu, temu aby tworzyć ciekawe historie jest wiele, tym bardziej, że nie mówimy tutaj o zwykłym ślubie gdzie przygotowania odbywają się w pokoju w bloku a wesele w remizie, wraz ze wzrostem poziomu miejsc rosną oczekiwania. Tutaj króluje kadr centralny, wzrok jest na większości zdjęć cały czas w tym samym momencie, podobna ogniskowa, brak zabawy szeroko-detal, widać że zdjęcia są po prostu po szybkiej selekcji i zaimportowane jak leci. Kolorystyka, ostrość jak najbardziej spójna i perfekcyjna. Polecam warsztaty u P. Tomaszewskiego.

    • DR5000.com's Gravatar DR5000.com
      19 września 2017 at 15:17 | Permalink

      Dzięki za komentarze. Odpowiem zbiorczo. Wybór zdjęć nie jest przypadkowy i jest skrupulatnie wyedytowany. Nasz blog, a zwłaszcza część dotycząca fotografii ślubnej, adresowana jest przede wszystkim do klienta i jest dla nas narzędziem realizującym naszą strategię marketingową. Dzięki takim wpisom realizujemy nasz cel i zapewniamy sobie klientów, którzy ponad artyzm, cenią sobie sobie naszą konsekwencję (dobrze trafiona mimika) i niezawodność (zdjęcie z każdej sytuacji), a ponad wybitną edycję docenią dużą ilość zdjęć. Nie bez powodu skupiliśmy się na takich elementach jak suknia, jedna z konsultantek napisała, że czuje się, cytuję, „zmiażdżona”, bo na tak kosztowną kreację może pozwolić sobie niewielu. Kasia, po obejrzeniu wpisu zapytała czy zdjęć będzie więcej oraz czy nie wybralibyśmy się z nimi na zagraniczną sesję portretową. Dla nas już samo zadowolenie klientów to więcej niż uznanie innych fotografów, a to, czy postępujemy słusznie, weryfikuje rynek.

  • Tomasz Krywienko's Gravatar Tomasz Krywienko
    20 września 2017 at 08:41 | Permalink

    A ja mam pytanie z innej beczki. Podczas ceremonii macie ujęcie zza placów księdza, jak wykonaliście te zdjęcie? Nie chodzi mi o aspekty techniczne, tylko czy wcześniej pytaliście się księdza czy tam można wejść, czy zrobiliście to na przysłowiowego Jana, jak zwróci uwagę to się usunę ? ;) Z doświadczenia wiem że księża nie lubią za bardzo jak podczas mszy ktoś się im za placami kręci :)

  • Kasia-Pani Młoda's Gravatar Kasia-Pani Młoda
    22 września 2017 at 20:21 | Permalink

    Cześć pozwolicie że też się wypowiem jako ta jedna z bardziej zainteresowanych. Może nie będę w stanie tak świetnie wyjaśnić kwestii technicznych ale powiem wam jak to wygląda z perspektywy -Pani Młodej, również z racji zawodowych troszkę z branży:). Co do jakości zdjęć nie będę się nawet wypowiadać bo bez wątpienie są dla mnie najlepszymi zdjęciami ślubnymi jakimi w życiu widziałam, i wypowiadam się tutaj jako Bridezilla :) która z uporem maniaka przemyślała każdy szczegół tego przedsięwzięcia. Dostaliśmy zaraz po ślubie około 40-50 zdjęć od znajomych i byłam szczerze mówiąc przerażona na każdym wyglądaliśmy jak przerażone dzieci które nie wiedzą co robią, chociaż wszystko było kilka razy ćwiczone i setki razy przemyślane. Jakież było moje zdziwienia kiedy zobaczyłam zdjęcia i moja pierwsze reakcja…”Konrad jacy my wszędzie jesteśmy szczęśliwi”:). Bo właśnie takie są te zdjęcia przeładowane ilością pozytywnej energii i szczęścia. Wysłałam link do wielu znajomych w Polsce i za granicą, usłyszałam tylko zachwyty oraz to że ogląda się to jak film. Bo taki właśnie jest ten reportaż kiedy się go ogląd nawet nie znając ludzi i kontekstu, można z łatwością wczuć się w nastrój czy to śmiechu, zabawy czy też wzruszenia. Co do ilości ….po obejrzeniu czułam niedosyt że tak mało:) Dopiero oglądając zdjęcia możemy sobie wiele momentów przypomnieć. Z resztę tak jak i nasi rodzice którzy zwrócili nam uwagę na pewne momenty których brakuje. Zdjęć na pewno nie jest za dużo, jeżeli ma to być formą „reklamy” dla fotografów to spełnia rolę w 100%, nie zgodzę się z opinią że ciężko dobrnąć do końca bo wiem z doświadczenia że jak ktoś szuka najwyższej jakości usług to potrafi oglądnąć wiele……bardzo wiele. Był komentarz że nie które zdjęcia są łatwe w odbiorze -proponuje pooglądać dokładniej, bo czasami zdjęcie po raz 4 przedstawia nas ale zboku można zobaczyć a to jedną z druhen pocieszającą moją mamę, a to śpiącego wujka przy stole, gdzieś tam ktoś ociera łzę, ktoś ma głupią miną albo się wywraca. Bo moim skromnym zdaniem takie są te zdjęcia jest plan główny czyli my a całą resztę trzeba odkryć. Kolejny komentarz odnośnie ilości zdjęć konkretnych elementów, powiem tak dla kogoś kto wybierał gęstość papieru na zaproszenia, miał zapałki i serwetki z wydrukowanymi inicjałami, jedno z dań wymyślone przeze mnie nawiązywało do historii miejsca, ilość diamentów w obrączce była związana z moim wiekiem a podszewka marynarki Konrada przedstawiała miłosny komiks itd itd…… nie istnieje coś takiego jak za duża ilość szczegółów które można zaplanować, także cieszcie się że wszystkie nie są ujęte na tych zdjęciach :) Suknia…… i tu się czuje personalnie dotknięta ….nie no żartuje. Faktem jest to że przymierzyła pewnie około 2000 sukni w 6 różnych krajach, wybrałam moim zdaniem i wielu osób najpiękniejszą suknie na świecie. Może jest dużo zdjęć tej sukni ale była zjawiskowa, jedna z moich druhen kiedy weszła do pokoju i zobaczyła suknie na manekinie to się rozpłakała. Mimo tego że ja dokładnie znałam tą suknie pamiętam jakie wrażenie robiła kiedy wchodziło się do tego pokoju hotelowego a ona tam stała…… po prostu zjawiskowo, jak by się stało w bajce. Podsumowując bo zostanę zbanowana za długą wypowiedź:) .Pamiętam jak podeszła do mnie Diana w czasie przygotowań i powiedziała że czuje się jak na placu zabaw, bo tak wszystko świetnie wygląda, i z łatwością robi jej się zdjęcia czy ja jako Pani Młoda i główny organizator mogła bym być bardziej dumna? NIE. Czy mogła bym sobie wyobrazić lepszą pamiątkę z naszego dnia? NIE. Czy mogła bym być bardziej dumna i szczęśliwa przeglądając zdjęcia ze swojego wesele? NIE Pewnie dlatego „przytargaliśmy” :) DR5000 z Warszawy do Krakowa. -żeby dostać najlepszy reportaż ślubny jaki można sobie wyobrazić. Pozdrawiam -Kasia

    • Carl's Gravatar Carl
      13 października 2017 at 10:55 | Permalink

      Oczywiscie szanuje Twoje zdanie, ale z oczywistych powodow, masz bardzo emocjonalny stosunek do owych fotografii. Same zdjecia, jak zawsze sa bardzo dobre, ale dla mnie postronnego widza, jest ich po prostu zbyt wiele i mniej wiecej w polowie sie znudzilem i przestalem ogladac dalej.
      Osobiscie chcialbym nie wiecej, niz 120 zdjec ze swojego slubu, a najchetniej okolo 80 i jesli DRy beda mialy wolny termin gdy nadejdzie ten czas, z cala pewnoscia wlasnie oni sfotografuja to wydarzenie.

  • Norbert's Gravatar Norbert
    27 października 2017 at 08:35 | Permalink

    A ja trochę z innej beczki, bo ciekaw jestem przeogromnie jak świeciliście na tym weselu bo warunki chyba nie do pozazdroszczenia ? :) Oczywiście jak zwykle reportaż na najwyższym poziomie :)

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *