Diana i Łukasz – reportaż ślubny

Nie jesteśmy przesądni, ale z końcem roku chcielibyśmy zamknąć jak najwięcej spraw, w związku z czym w ostatniej chwili publikujemy ostatni reportaż ślubny tego roku. Diana i Łukasz pobrali się w minioną sobotę i planowali zaspy, mróz i generalnie zimę… Nic z tego! Było tak, jak bywa w maju!

Z ciekawostek, to była jedna z niewielu imprez, których zdarzyło mi się choć przez chwilę tańczyć i pozować do zdjęć! Łukasz zaszedł mnie z boku, delikatnie choć zdecydowanie odebrał aparat (dookoła miał rodzinę, kilkunastu rosłych facetów, nie miałem wyjścia) i kazał tańczyć. Sam wziął aparat i robił zdjęcia – w manualu nawet lampy! Diana podobno nie pamięta, aby kiedykolwiek w życiu widziała jak pląsam! Taka to była impreza :)

Na tym reportażu po raz pierwszy pracowaliśmy Tokiną 16-28 f/2.8 (dzięki KubaZ.!). Zdarzyło się mi gdzieś przeczytać, że to firma mocno niedoceniana – tak?! To znowu nieprzyzwoicie świetny obiektyw! Będzie kolejny klops, bo znowu oberwie Nikkor. Ta Tokina kosztuje 2500zł i jest niewiarygodna. Wielka szkoda, że Izrael już za nami :|

Mamy też zwrot w kwestii Sigmy 35mm f/1.4, bo okazało się, że w ciemnościach, wcale nie gorzej, a lepiej, bardziej celnie łapie ostrość niż ponad 2x droższy Nikkor 35mm f/1.4G. O tym też powiemy bardzo szeroko już niedługo. W przed dzień premiery Nikkora 35mm f/1.8G FX, Nikon powiesi nas za to wszystko na haku, jak Janosika, ale co tam! Najwyżej wyjedziemy z kraju i będziemy nadawać z zagranicy :)


Przez chwilę byłem gwiazdą, potem Łukasz oddał aparat…

1 Comment

  1. kazziz's Gravatar kazziz
    14 stycznia 2015 at 09:03 | Permalink

    Tańcz, tańcz
    wpraw stopy w ruch… :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *