Posts in category Portret, moda i beauty

Miss Ferreira na wysokim poziomie

DR5000.com, 4 maja 2012
fotografia ślubna warszawa, fotografia ślubna lublin - Miss Ferreira na wysokim poziomie
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

Sara rozwija się prężnie i to na każdym polu. Jako modelka stała się bardziej odważna niż kiedykolwiek i skora do jeszcze większych poświęceń. Zwyczajnie ufa nam bezgranicznie! W życiu zawodowym – no cóż, podbija telewizję, nie wiadomo nawet czy pozwala nazywać się jeszcze „wyłącznie” blogerką. W, i tak już pełnym życia, życiu osobistym – 150% normy, będzie syn. O stanie błogosławionym wiedzieliśmy już dawno i nie było łatwo trzymać język za zębami. Wszystkie sesje jakie wykonaliśmy z Miss Ferreirą to w zasadzie sesje ciążowe :) Choć akurat w przypadku Sary powiedzieć „kobieta ciężarna” to faux pas – w kontekście poniższej sesji to raczej zwiewna, dystyngowana i zwariowana, rasowa blondyna… W siódmym miesiącu ciąży…

DR5000 podziwia Miss Ferreirę i kropka. Fotografia ślubna Warszawa, zdjęcia ślubne Warszawa, wedding photography Warsaw, wedding photographer Warsaw. CZYTAJ DALEJ »

Siostry Safader, część druga

DR5000.com, 26 marca 2012
fotografia ślubna warszawa, fotografia ślubna lublin - Siostry Safader, część druga
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

W naszej pracy mamy wolność, ogromne pokłady wolności, które pozwalają nam decydować, co fotografujemy, a czego nie. Możemy decydować, z kim pracujemy i w co w danej chwili mamy ochotę się angażować. Dążymy do tego, aby otaczać się ludźmi inteligentnymi, zdolnymi, sympatycznymi – takimi, jak siostry Safader. Po raz kolejny Panie pojawiły się w naszym studiu i po raz kolejny zadziałały jak dobrze zestrojona maszyna. My nie mieliśmy już czego zepsuć :) Fotografia ślubna Warszawa, zdjęcia ślubne Warszawa, wedding photography Warsaw, wedding photographer Warsaw. CZYTAJ DALEJ »

O tym jak do naszego studia wkroczyła moda

DR5000.com, 23 lutego 2012
fotografia ślubna warszawa, fotografia ślubna lublin - O tym jak do naszego studia wkroczyła moda
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

Z przymrużeniem oka budowaliśmy napięcie na Facebooku, ale sprawa bynajmniej do śmiesznych nie należy. Kilka opublikowanych zdjęć to zapowiedź wyników naszej pracy z kolejnymi piekielnie zdolnymi postaciami :) Ale od początku!

Na początku tego roku założyliśmy konto na maxmodels.pl. Podobno kiedyś serwis ten miał moc, a teraz zgubił swoją pierwotną drogę, niemniej dla nas to zupełnie nowy rynek i otworzył przed nami możliwości. Zamieszczając zdjęcia, nie sądziliśmy, że nasze portfolio spotka się z tak entuzjastycznym odbiorem oraz że posypie się tak wiele różnych, dziwnych propozycji. Kto miał kontakt z maxmodels.pl wie, że zawodowców jest tam niewielu – tak modelek, jak i fotografów, wizażystów, stylistów i projektantów. W tym ogromie przeciętności ciężko odnaleźć wybitnych, ale fart nas nie opuścił!

Odezwała się do nas Amelia Safader, młoda projektantka z Puław, która dużą część swojego życia spędza w Kielcach, gdzie studiuje wzornictwo na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego. Zgłosiła się z gotową wizją, nam fotografom zostawiając jednak sporo dowolności. Jak się potem okazało, tuż przed umówioną sesją nawaliły maxmodelki, stąd ku naszemu zaskoczeniu do studia przybyły tylko trzy panie – Amelia, wizażystka Zuza i tylko jedna, choć przesympatyczna modelka Justyna. Amelia pracuje z siostrą (jak to miło mieć zdolne rodzeństwo :)) – to w jak mistrzowski sposób Zuza radzi sobie z makijażem i fryzurami i jak dba o każdy najdrobniejszy szczegół jest bardzo motywujące, aż zaraźliwe. Zuza i jej praca to wręcz temat na osobny wpis. W każdym razie, ostatecznie na sesji modelki mieliśmy dwie – przed obiektywem, poza Justyną, stanęła sama projektantka. Zdjęcia chwilę trwały, bo dziewczyny naprawdę bardzo przykładały się do poskładania wszystkiego w całość, ale dzięki ich zaangażowaniu i zgraniu, mogliśmy skupić się wyłącznie na technice. Każdy dbał o swoją część zadania i, poprawiając drobne szczegóły, doszliśmy do kadrów idealnych.

Patrząc na odważne i zaskakujące projekty Amelii, ciężko jest uwierzyć, że ta zdolna projektantka, to bardzo wysoka, szczupła, zgrabna blondynka o dwumetrowych nogach, której figury i plastyki ciała mogłaby pozazdrościć ogromna większość samozwańczych modelek z serwisu, dzięki któremu poznaliśmy się. Jako projektantka tworzy chyba bardzo świadomie, umie o tym mówić. Każdy aspekt gotowego, wysterowanego przez Amelię produktu w postaci stojącej przed nami wystylizowanej modelki był smaczny i gustowny, podobał się nam. Nie jest przecież tak, że każdy może nas skusić, ale gdy zobaczyliśmy jej projekty od razu wiedzieliśmy, że musimy zrobić tę sesję. Kilka pierwszych zdjęć to na razie początek, wkrótce będzie ciąg dalszy. Oczywiście to, co nadejdzie, będzie lepsze, bo tak jak z każdą dziedziną fotografii, tę również wciąż zgłębiamy i z kadru na kadr wiemy, jak zrobić to lepiej. Obiecujemy, że będziemy informowali o dalszym rozwoju Amelii i Zuzy, a jak tylko któraś założy fanpage, doniesiemy o tym pierwsi! :) Fotografia ślubna Warszawa, zdjęcia ślubne Warszawa, wedding photography Warsaw, wedding photographer Warsaw. CZYTAJ DALEJ »

Jak poznaliśmy Miss Ferreirę

DR5000.com, 22 lutego 2012
fotografia ślubna warszawa, fotografia ślubna lublin - Jak poznaliśmy Miss Ferreirę
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

Jakiś czas temu nawiedził nas wszechogarniający niedosyt. Poczuliśmy, że to, jaki użytek robimy z naszych aparatów, naszego czasu i umiejętności, to stanowczo… nie dość. W poszukiwaniu nowych możliwości zwróciliśmy się w stronę świata mody. Szybko przekonaliśmy się o sile tkwiącej w modowych blogach. Jakaż to wielka przestrzeń pełna ciuchów, dodatków, kolorów, make-upów, stylizacji, promocji, zestawień, fasonów, obcasów…! Część najlepszych stron to tak samo dobre blogi modowe, jak i fotograficzne – przeglądaliśmy i wyrabialiśmy gust. Była również piękna Pani, stąd, z Lublina, która prezentowała świetny, ponadprzeciętny styl, jednak zdecydowanie brakowało jej zdjęć. Kolejnymi nowymi wpisami uwiodła nas :) Odezwaliśmy się do niej i umówiliśmy się na pierwszą sesję. Podczas zdjęć okazało się, że Sara jest nie tylko bloggerką mody, ale również fotografką. Jej dotychczasowe kadry to w dużej mierze… autoportrety z kompaktu!

Dziś musimy przyznać, że wizerunek Sary nie odbiega od rzeczywistości. Kontakt z nią to miła odskocznia od naszego rodzimego piekiełka. Jest inteligentna, ma dystans, poczucie smaku i gust. Do tego okazała się przesympatyczną osobą i… świetną modelką. Jedną z najlepszych z jakimi pracowaliśmy. Ma bardzo dużą świadomość swojego ciała, wie, kiedy wygląda dobrze i nie ma tremy. Tak, tak, pozowała już wcześniej, ale inaczej pozuje się do aparaciku na statywie, a inaczej przed półtorakilogramową lufą, w błysku ogromnych softboxów :) Jedno spotkanie pociągnęło za sobą kolejne, resztę dopisze czas.

Z tej historii wynikły co najmniej trzy pozytywy. Sara zaufała nam – nie klika już kompaktem, wie co to stałki i dlaczego są super. Sesje z jej udziałem wyglądają rewelacyjnie w naszym portfolio, nikt nie jest w stanie ocenić, jaki wpływ będą miały na nasze dalsze losy. Dodatkowo czerwoną suknią Sara wygrała konkurs stylio.pl na najlepszą stylizację karnawałową. Mamy nadzieję, że nasze zdjęcia choć w maleńkim stopniu się do tego przyczyniły. Krótko mówiąc, same plusy!

Koniecznie zajrzycie na bloga misscferreira.blogspot.com, polubcie ją na Facebooku. Warto śledzić dalsze losy tej Pani, bo kolorowa jest jej przyszłość! Fotografia ślubna Warszawa, zdjęcia ślubne Warszawa, wedding photography Warsaw, wedding photographer Warsaw. CZYTAJ DALEJ »

Ludzie Woodstocku 2

Diana Krasa, 18 lipca 2016
fotografia ślubna warszawa, fotografia ślubna lublin - Ludzie Woodstocku 2
Kliknij, aby wyświetlić cały wpis

Po całym dniu za kierownicą, wreszcie, przed chwilą wróciliśmy. Zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi, bo po raz drugi odwiedziliśmy Przystanek Woodstock. I znowu, to było tak samo cudowne wydarzenie jak rok temu! Z tą różnicą, że tym razem wiedzieliśmy czego się spodziewać i chłonęliśmy je dużo bardziej intensywnie. Tym razem byliśmy nie tylko obserwatorami, ale też uczestnikami. Może mało hardcorowymi, ale jednak. Okazało się, że wielu z woodstockowiczów rozpoznało nas i to nie jako DR5000, a jako tych, którzy w zeszłym roku paradowali po polu z ogromnym parasolem. Jeszcze rok lub dwa, a zasłużymy na własne zdjęcie, we własnej galerii „Ludzi Woodstocku” :)

Jeśli chodzi o same wrażenia to ciężko cokolwiek dodać do tego wszystkiego, co napisaliśmy już w zeszłym roku. To nadal gigantyczna, przekraczająca wszelkie wyobrażenia, bajkowa impreza, do której łatwiej się przyzwyczaić, niż odzwyczaić. Na Woodstocku jest jak w symulatorze jakiegoś innego świata, innej cywilizacji. Zawsze uśmiechniętej, przyjaznej, takiej, która nie musi narzucać sobie ram, zasad i przepisów. Woodstock to miejsce, w którym „policja” to Pokojowy Patrol, a ten patrol to pomocna dłoń, nie wychowawca i wróg wolności. Dla nas to znowu była uczta dla zmysłów. W błotku spotkaliśmy Filipa Chajzera, a zapytany „Jak było?” odparł „Zajebiście!” – co oznacza, że najprawdopodoniej podobało mu się bardzo. Za sceną mieliśmy bliski kontakt z takimi gwiazdami jak Kasia Nosowska, Litza. Fotografowaliśmy dwie najpiękniejsze damy sceny metalowej Tarję Turunen i Cristinę Scabbię. A na 5 minut przed występem byliśmy w garderobie Apocalypticy i zabraliśmy ich na zdjęcia. My jeszcze nie wierzymy, że to wszystko działo się naprawdę. Póki co, to senne wspomnienia! Piękne wspomnienia! :)

Dość słów. Zapraszamy na zdjęcia, na drugą cześć „Ludzi Woodstocku”! Zapraszamy też na pierwszą część serii, czyli „Ludzie Woodstocku, 2015”.

A już wkrótce film z Woodstocku! Tak, mamy materiały. Tak, będzie cudowny i śmieszny! I mega edukacyjny! Będzie „Czas relaksu”! ;)

Zamieszczone poniżej treści są przeznaczone wyłącznie dla widzów pełnoletnich!CZYTAJ DALEJ »